Wszystko jest inne, takie obce. Całe moje życie się zmieniło.... Byłam taka szczęśliwa kiedyś tak bardzo bym chciał tam wrócić ale nie mogę, nie mam jak. Czasami mam ochote się zabić, ale wiem że jeżeli by mi się to udało to ty i tak byś mnie przywrócił znowu do żywych.
Jedyne co moge to płakać i błagać żebyś mnie w kacu zabił....
Chociaż wiem że to się nigdy nie zdaży, bo nie pozwolisz mi odejść. W sumie to nie mam już nikogo. Moji przyjaciele, rodzina, wszyscy myślą że nie żyje. Nawet nie mam gdzie wrócić. Po tym wszystkim co mi zrobiłeś nawet nie potrafię sama stanąć na nogach.... Wszytko mnie boli, najmniejszy ruch sprawia mi ból. A ty jeszcze wymagasz od mnie bym była twoja, jedyne co do ciebie czyje jest strach i za razem obrzydzenie . Po tych wszystkich gwałtach i torturach mam już dość. Przecież masz mnie czego jeszcze chcesz? Przecież masz całe moje ciało możesz robić z nim co tylko chcesz... Nie wiem sama już co mam robić. Kiedyś może bym cie pokochała, a teraz jesteś kimś innym. To nie jesteś już ty. Czasami przed snem modlę się by znowu wróciły tamte dni.
Ja nigdy nie byłam taka. Zawsze miałam w sobie nadzieje którą chciałam dzielić się z każdym. Ale w tedy pojawiasz się ty i wszystko niszczysz. Nie mam już siły by żyć tak. Moim jedynym marzeniem jest śmierć! Pisząc ten list, płacze nad nasz miłością. Kiedyś można tak nazwać to co nasz łączyło nazwać a teraz sama nie wiem. Jeżeli to jest twoja miłość to ja jej nie chce!
Mam do ciebie jedną prośbę, gdy znajdziesz moje ciało, zniszcz je. Nie chce żeby ktoś widział jak dzień po dniu próbowałam się zabić. Proszę tylko o to Hichigo-sama.
Twoja Himei
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz