środa, 11 marca 2015

Bleach - To ty zmieniłeś moje uczucia.


Jest to  one-shot  Tak szczerze nie trzyma się ty nic kupy.
- Himei, Hichigo, Ichigo,Renij Toshiro,Eri,ulciora (nie wiedziałam jak się pisze) Grimmjow , Yuna, Mikado do dyrektora ale już - zaczęła krzyczeć nauczycielka. Niech zgadne Hichigo idzie do dyrektora za znęcanie się nad uczniami, Renji za to że żyje, Ichigo za gadanie z Grimmjow, ulciora za spanie na lekcji, Toshiro za rozmawianie z Yuna, a ona z nim , Mikado pewnie za pisanie na GG, Eri za słuchanie muzyki na lekcji, i ja , ale czemu ja, ja się tylko patrzyłam w okno
-ale ja nic nie zrobiłam proszę pani - próbowałam się wytłumaczyć
-to co robiłaś przez całą lekcje, bo wątpię że słuchałaś, a teraz do dyrektora
-No ale byłam cicho, i nawet nie rozmawiałam
-Zabierzecie ze sobą Suu , wszyscy ale już do dyrektora.
-ale proszę pani za co ja idę? - zapytała Suu.
-Oh pokaż swój zeszyt, wątpię że tam jest choć jakieś zadanie, same rysunki tam masz, więc idziesz z nimi
-idziemy już - zapytał Ulciora
-ta jasne jak mnie zaniesiesz - odburkneła zła Suu
-dobra, ale masz mi potem  coś dać
-a co? - zapytała zdziwiona Suu
-później ci powiem
-dobra zaczynam się ciebie bać
-o Ulciora zarywa hahaha - roześmiał się na całą klasę Hichigo
-ale ja jeszcze nie skączyłam - zaczęłam się ponownie wykłucać z nauczycielką
-a kto powiedział że ja idę do derektora - zapytała Eri
-coś ty powiedziałaś młoda pano
-to co słyszałaś stara pruchwo - cała klasa zaczęła się śmiać. Nauczycielkę jeszcze bardziej to wkurzyło że postanowiła sama przyprowadzić dyrektora.

10 minut później
-zaczniemy od rosadzenia was no to tak Hichigo będziesz siedzieć z... Z Himei- stanęłam jak wryta że co ja miałam siedzieć z psycholem no chyba ich pojebalo. Popatrzyłam kontem oka na niego, uśmiechał się do mnie. Po moich plecach przeszedł dreszcz.
-ym no etto proszę pana nie mogę siedzieć z kimś innym
-nie, trzeba było wcześniej o tym myśleć, no to tak Eri pójdzie do Grimmjow'a
-czemu do tego idioty? Zapytała jak   by nigdy nic.
-uważaj na słowa laleczko
-słucham skurwielu? Ponownie zapytała
-dosyć ale już, Eri już na swoje nowe miejsce, a ty Hichigo również a tak jeszcze zostali inni , Yuna pójdzie do Toshiro do Mikado przyjdzie Ichigo a Pana Suu pójdzie do Ulciory.
Eri podniosła się z krzesła, skierowała się w stronę swojego nowego miejsca. Na jej miejsce przyszedł Hichigo usiadła w sumie to się rozwalił w całej ławce.
-hej słodka - przywitał się, moja szczęka opadła, nie potrafiłam nic powiedzieć.
-zamknij skarbie usta  lepiej bo jeszcze uznam to za zaproszenie - ponownie się uśmiechnął a ja tym razem zamknęłam usta w obawie o nie.
-Za karę zrobicie zadanie w grupie będzie to tak Himei, Hichigo, Ichigo, Yuna, Renji ,Mikado, Grimmjow, Ulciora ,Eri ,Suu, Toshiro, macie zrobić referat o tym jak należy zwracać się do starszych ma mieć naj mniej  100 kartek. Na jutro. Macie teraz 10 minut wolnego aby się dogadać. - Wszyscy wyżej wymienieni podeszli do naszej ławki.
-to jak to robimy? - zapytał głupio Renji - a jak wolisz Himei na sucho czy na mokro? - zapytał się mnie Hichigo, o Boże jak ja nienawidzę tego uśmiechu, czuje się wtedy taka bezbrona.
-Yuna  zrób coś z nim - wy jęczałam
-ale co? - zapytała
-a czmeu ty nic nie zrobisz Skarbie?
Zamachnełam się w jego stronę. Uderzyłam go w bark.
-ała co ty jesteś z kamienia?
-yhm, a Teraz ja ci odam. - uśmiechnął się i wziął zamach. A ja pisnełam kuląc się. Poczułam jak ktoś mnie obejmuje, otworzyłam oczy i zobaczyłam Hichigo.
-musiałeś. - ponownie się zamachnełam. Tym razem chwycił moją dłoń . O, Nie  co się będę o oddam mu drugą. Ponowny zamach, jaki żal znowu.
-nie tym razem Kochanie - znowu ten uśmiech.
-nie mów do mnie kochanie
-mówiłaś coś?
-to gdzie będziemy to robić - zapytałam
-możemy u mnie Kotku - odpowiedział Hichigo
-ah nie o to mi chodziło
-a mi się wydaje że ktoś tu leci na naszą Himei Hichigo!
-to ci się źle wydaje, a ten referat możemy zrobić u mnie i tak mieszkam sam
- Yuna mam przyjechać po ciebie?
-a możesz Toshiro
-No to kto z kim przyjedzie? Bo nie każdy wie gdzie Hichigo mieszka - zapytała Mikado
-Mikado o to się nie martw, ty już i tak jedziesz ze mną - uśmiechnął się Ichigo
-a kto powiedział że się zgodzę?
-No dobrze jak nie chcesz
-No dobra jadę
-Suu a ty z kim jedziesz? - zapytał za spany Ulciora
-No ja z nikim
-a to przyjadę po ciebie
-okej
-no to Yuna jedzie z Toshiro, Suu z Ulciorą, Mikado z Ichigo, Eri pojedzie z Grimmjow em
-co chyba śnicie
-pojebało was ja po nią nie jadę
-jedziesz jedziesz,
-a ty Renji z kim jedziesz? - zapytała Yuna
-ja no jadę po prowiant no wiesz trzeba coś jeść hehe amarena i te sprawy
-No to wszystko ustalone? O tej 18 u Hichigo w domu a i pamiętajcie że zostajemy u niego na noc chyba że chce ktoś iść do domu około 5nad ranem. Wasz wybór

-yhm a ym Hichigo?
-tak kochanie? - tym razem to zignorowałam
-gdzie mieszkasz?
-tam gdzie  śpimy razem
-hichigo ja pytam na serio, to gdzie?
-przy jadę po ciebie o 17:30
-o nie, ja z Tobą nigdzie nie jadę
-No to masz problem bo pojedziesz kotku.
-a nie mogę jechać z nikim innym?
-nie chyba że chcesz zostać zgwałcona przez Renji ego więc jedziesz ze mną Słońce ty moje.
-ah ale wiesz co ja się bardziej boje ciebie niż Renji ego ? hichigo zbliżył się do mnie nasze twarze dzieliło kilka centymetrów.
-Wiesz co ci powiem  kotku?
-nie a powniam?
-Jesteś słodka - czy mówiłam już że szczeka mi za kilka godzin odpadnie.
Lekcje szybko się skączyły. Czekam właśnie teraz  na Hichigo, jak na zawołanie usłyszałam dzwonek do drzwi. Pobiegłam na dół, otworzyłam, przede mną stał hichigo, jak stoi jest o jakieś 20 centymetrów wyższy.
-hej mała jedziemy
-hej, tak. Mamo ja już jadę do jutra.
-dobrze kochanie .
-gotowa?
-yhm
-wystąpimy jeszcze w jedno miejsce
Hichigo siadł na motor, chwycił kask, podeszłam do motoru i siadam na niego, poczułam czyjeś dłonie na moich . Po patrzyłam na Hichigo.
-daj mi je na tali
-co?
-oh może tak Ci wytłumaczę, daj mi je na talię, bo chce czuć czy jeszcze jedziesz.
-No dobra
Położyłam dłonie wzdłuż jego talii, przytulił się do niego i usłyszałam jak chcichocze. poczułam jak rusza.
Droga mi się okropnie dłużyła. Jechałam wtulona w plecy Hichigo. Jak zakrencał jeszcze bardziej do niego przylegałam. I słyszałam chichot. Zatrzymał się pod jakaś wjazdem. Wyjechaliśmy na parking pierwsze co zobaczyłam to był duży Domi nie sorry to nie był dom to była Villa.
Zeszliśmy z motoru
-już jesteśmy
-to jest Twój dom? - gdy się mu przyglądnąć to można by powiedzieć że to jest jakiś mniejszy pałac. Na podjeździe stały już inne motory.
-tak skarbie przecież bywasz w nim co weekend , choć już bo czekają na nas.
Weszliśmy do jego domu pierwsze co mi się zóciło w oczy to był wystrój, dom był cały biały,z dodatkami czarnymi. Weszłam głębiej do domu był piękny. Podeszłam do kanapy, wszyscy gdzieś już byli rozniesieni po domu.
-i jak Ci się podoba?
-jest tu tak pięknie Hichigo, masz bardzo dobry gust.
-o Himei już jesteś - zawołała Eri a wraz z nią Suu
-No tak
-to czemu nic nie mówiłaś że już jesteś?
-a bo dopiero przyjechałam, to ja idę po zwiedzać.
-a Himei nie zgub się tu jest 6 sypialni.
-jakoś spróbuję.
-jak coś to wołaj kochanie
-naprawdę
-to ja już idę - zaczęła Eri
Wyszła z salonu zaraz po niej zaczęła się Suu zbierać, ah bo zapomnę Suu to jest tylko ksywka tak na prawdę nazywa się Sumire. Zostałam sama z Hichigo
-odprowadzić cie? - zapytał, był jakiś dziwnie miły, to straszne.
-nie trzeba, sam dam rade, jak coś to będę wołać.
-a  znajdź sobie jakąś sypialnie, bo chyba nie chcesz spać z Renjim?
-jasne, ale wolę sama, to ja już pójde
Poszłam, zaczęłam się wspinać po schodach, doszłam do 1 sypialni była także przepiękna. W niej był Toshiro i o dziwne z Yuną, o trzymają się za ręce, o jak słodko a teraz pocałował ją w policzek, to może lepiej nie przeszkadzam. Poszłam do następnej, była tak samo urządzona jak 1,ale w niej był Ichigo z Mikado, jest wiedziałam że coś pomiędzy nimi jest. O przytulali się. Wole im też nie przeszkadzać. Doszłam do 3 sypialni tak sama była, tylko że w niej była Suu, siedziała na łóżku a za nią Ulciora, przytulił ją, dziwny jest ten świat nigdy by jej nie podejrzewałam że coś z Ulciorą, odeszłam by im również nie przeszkadzać, doszłam już do 4 sypialni także była tak sam, no nie chyba coś mnie strzeli, a teraz tu jest Eri z o Boże Grimmjowem, chyba jest koniec świata. O zrobili sobie wojnę na poduszki. Ah idę do następnej, teraz 5 była z nich wszystkich najpiękniejsza i inna , duże białe łóżko sto poduszek na nim, duża szafa znowu biała. Stoliki dwa noce obok łoża, był po prostu przepiękny, a naj lepsze z tego wszystkiego było to że nikogo w nim nie było, wybieram ten pokój. Podeszłam do łóżka i położyłam się na nim. Ah panował w tym pokoju cudowny zapach, mogłam bym go wąchać latami a i tak mi by się nie znudził. Wtuliłam się w poduszkę.
-Himei co ty robisz? - usłyszałam czyjś głos . Odwróciłam głowę i zobaczyłam Hichigo.
-No leżę sobie a co?
-Wiesz może to by nie było dziwne ale leżyś sobie w mojej sypialni.
-to jest twoja sypialnia? - zapytałam przestraszona. Od razu zerwałam się z łóżka. I szłam w stronę drzwi.
-ale wiesz co mi to wcale nie przeszkadza. Mówiąc to podszedł do mnie i chwycił mnie za nadgarstki, pociągnął mnie w stronę łóżka. Wylądowaliśmy w łóżku, ja na łóżku a ona na mnie. Teraz sobie uświadomiłam że ten zapach to zapach Hichigo. Cała zrobiłam się na twarzy czerwona.
-złaś ze mnie wiesz ile ty ważysz, jeszcze mnie zgnieciesz i co będę plackiem- zaczęłam się wyrywać.
-oj nie przesadzaj kotku - o Boże, jestem jeszcze bardziej czerwona, no kto normalny mówi do dziewczyny nie swojej kotku w łóżku. O sorry on nie jest normalny
-zejć ze mnie to boli - próbowałam się wyrwać, ale nic nie wyszło. Do pokoju i łóżka Hichigo wpakował się Renji
-o co robicie mogę z wami? - zapytał podekscytowany czerwono włosy.
-ja jak narazie potrzebuje kogoś zucić z siebie, czy wiesz coś  o tym Hichigo?
-hym ciekawe kto to jest?
-Himei pomuc ci? - zapytał
-nie, jej nie trzeba pomagać, Renji bądź tak miły i przygotuj jakiś film zaraz przyjedziemy, a i zawołaj wszystkich.
-yhm - odpowiedział znudzony.
Wybiegł z pokoju.
-to na czym to ja skączyłem ah tak - zbliżył swoje usta do moich i pocałował w policzek. Usłyszałam jak Renji już nas woła. Hichigo podniósł mnie z łóżka i pociągnął na dół.

Oglądaliśmy horror pod tytułem "Piła". Ble to było takie okropne każdy miał się do kogo przytulić tylko nie ja. Życie, siedziałam na kanapie pomiędzy Hichigo a Renjim. Siedziałam zwinięta w kulkę na kanapie, cała się trzęsłam, popatrzyłam na Hichigo siedział uśmiechnięty od ucha do ucha. Była znowu w filmie okropna scena, przesunęłam się bardziej  Hichigo,
-hym - popatrzył mi w oczy, znowu ta okropna scena. Delikatnie się skuliłam. Próbowałam na to nie patrzeć, no właśnie próbowałam ale nie wychodziło, jeszcze bardziej przesunęłam się do Hichigo. On się tylko uśmiechał i oglądał dalej film. Typowy facet chce się tylko zabawić. Film się skaczył dość szybko. Renji poszedł po prowiant. Siedzieliśmy na kanapie.
-czy ty uważasz że dziewczyny są słabsze? - zapytała Suu
-nie, ja tylko wam tłumacze że dziewczyny. Mnie wypiją-odburknoł Grimmjow
-o co zakład że wypijemy więcej?
-to może o to że jeżeli my wygramy to wy będziecie robić co my chcemy a jak wy to my - powiedział Grimmjow
-dobra - odparłyśmy razem
-No to zaczynamy.

2 godziny później
Boże chyba się upiłam. Jak myślicie dlaczego tak myślę, jestem po 5 piwie,i nie potrafię zrobić swobodnych ruchów.
-Himei przyznaj się że jesteś pijana, a nie udawaj
-ale ja nie jestem, ale wiecie co kocham was wszystkich - powiedziałam
-tak to już wiemy - odburkła Eri zalana w trupa.
-Suu choć lepiej już. - powiedział zmartwionym głosem ulciora.
-dobrze kochanie
-to my już się zbieramy
Ulciora wziął Suu na ręce i poszedł do sypialni.
-Ichigo daj mi truskawki - powiedziała kolejna zalana w trupa.
-wiecie ludzie my też już się zbieramy - powiedział Ichigo.
Mikado delikatnie chwiejnym krokiem poszła w stronę schodów. Ichigo poszedł za nią, z dźwięków które było słuchać, Ichigo niósł Mikado do sypialni.
-ah ludzie my też się zbieramy.
-ale Toshiro ja nie chce!!
Toshiro podszedł do Yuny i wzięła ją na ręce. Zaniósł ją do sypialni.
-Eri choć my też idziemy, dasz rade iść? - zapytał Grimmjow
-No jasne że dam, ale wolę żebyś tyrał. Usłyszałam tylko  wyschnięciu Grimmjowa, i już ich nie było. Zostałam sam z Hichigo i Renjim w salonie. Hihi zupełnie mnie chyba ignorował, wstałam z kanapy i podeszłam do niego. Patrzyłam mu oczy i siadam mu na kolanach, okrakiem zbliżyłam swoje ust do jego ust,przytuliłam  się do  niego. I pocałowałam w kącik ust. Hichigo po patrzył mi w oczy i się wpił w moje usta
Poczułam jak ktoś mnie podnosi  z sofy , przyległam  całym ciałem do niego.
-Renji my już idziemy
-ah no dobra
Hichigo zaczął się spinac po schodach a ja wpiłam się w jego ust. Całowaliśmy się przez całą drogę.
Weszliśmy do sypialni. Położył mnie na łóżku. A sam  legnoł na mnie. Patrzyliśmy sobie w oczy.
-hichigo...
-hym?
-pocałuj mnie - wysapałam
Od razy wpił się ponownie do moich  ust. Chwilę później odsunął się,
-przepraszam ale nie mogę, jesteś pijana.
-ale ja chce
-obiecuje że to dokaczymy jak będziesz trzeźwa, a teraz spróbuj zasnąć.
-ale ja chcę z Tobą spać - próbowałam go namówić
-No dobrze, choć ty
Przysunełam się do niego. I wtuliłam głowę w jego nagi tors.
-Wiesz co jesteś wygodny i ładnie pachniesz
-dobrze a teraz idź spać a i, dobranoc Skarbie
-yhm dobranoc kochanie - mało się zastanawiałam co powiedziałam, po prostu wtuliłam głowę do jego torsu. I zasnęłam.

Z punktu widzenia Yuny
Obudził mnie dziwne uczucie ciepła o boże ktoś  mnie przytula Otworzyłam oczy i zobaczyłam Toshiro, kamień mi z serca spadł. To tylko on, ale chwil co on robi? Ze mną w łóżku? byłam cała czerwona na twarzy.
-Toshiro co my robimy razem w łóżku
-śpimy nie widać
-No tak ale co robimy razem?
-No byłaś wczoraj pjana i ciebie zaniosłem do łóżka a to że powiedziałaś :śpij ze mną to tylko twoja wina.
-ah a już myślałam że to tylko sen.
-No nie stery nie sen kochanie
-Toshiro czemu tak mówisz do mnie?
-bo cię kocham ty mnie też
-co, niby kto ci to powiedział??
-No wiesz to byłaś ty
-ale ja byłam pjana
-Wiesz co a ja ciebie i tak kocham
Mówiąc to przylegnol do mnie. Uśmiechnęłam się. I powiedziałam - ja ciebie też Toshiro.

Z punktu widzenia Suu.
Nie spałam już jakieś dobre 10 minut, dlaczego odpowiedź jest prosta leżałam całym  ciałem na Ulciorze. Było mi zbyt wygodnie. O o chyba się budzi yhm otworzył oczy. Przyciągnął mnie bardziej do siebie.
-Suu kocham cie
-ale...
-żadnych ale po prostu ciebie kocham i mam nadzieję że ty też mnie
-ja, ja ciebie też kocham - mówiąc to wtuliłam się jeszcze bardziej do niego. Zasnęłam.

Z punktu widzenia Mikado.
Zaczęłam się przebudzać. Coś tak pięknie pachniało, ah otworzyłam oczy widziałam Ichigo. Coś robił z tacą.
-Ichigo co robisz?
-przeniosłem Ci śniadanie skarbie
-ah dasz mi truskawkę
-yhm
Zbliżył się do swoje usta do moich i pocałował.
-Ichigo co to było? - zapytałam zdziwiona
-Dałem Ci truskawkę - za chcichotał

Z punktu widzenia Eri.
Obudziłam się, poczułam jak ktoś mnie zrzuca z łóżka. Otworzyłam oczy, widziałam Grimmjowa leżał sobie na łóżku. Podeszłam do niego i po ciągnęłam za kołdrę.
-ej co robisz?
-biorę moją kołdrę
-jaką twoją
-No normalnie
-tak to jeżeli twoja jest kołdra to moje są poduszki
-ej oddawaj jedną.
-nie znajdź sobie własną
-dobra
Położyłam się na łóżku, w sumie to na skrawku łóżka. Przykryłam się i Położyłam głowę na torsie Grimmjowa
-ej co robisz
-leżę na MOJE poduszce.
Z punktu widzenia
Obudziłam się. Poczułam jak MOJE źródło ciepła ucieka. Przytuliłam się do niego. Poczułam jak mnie podnosi i kładzie na sobie. Do moich wargach prxylegly inne które mnie pocałowały. Otworzyłam oczy, zobaczyła Hichigo. Odezwał się ode mnie.
-i jak się spało kochanie
-źle, strasznie jesteś twardy.
-a ponoć jestem taki wygodny, ah Himei ja ciebie też kocham
-Co? Ale ja nic nie mówiłam
-yhm a to Hichigo pocałuj mnie błagam, albo to kocham cie Hichi, chce z Tobą być na zawsze, zrób sobie dzieci....
-ja byłam pjana, to się nie liczy
-ale jak dla mnie tak
-nie prawda
-jesteś moj...
-a nie mów tego
-dlaczego jak jesteś moja. I będziesz ma zawsze
-ale ja nie chce być Twoja
-ty nie masz wyboru, na początek ślub a po tem gromadka dzieci
-hichigo
-a może na odwrót
-hichigo
-albo nie
-Hichi
-tak kochanie
-bo ja ci coś muszę powiedzieć
-No mów
-bo ja ciebie też kocham
-skarbie wiem, ja to wiem od dawna
-Jeżeli ja mam być Twoja to ty jesteś MÓJ.
-kocham cie Kotku naj mocniej jak potrafię
-hichi ja ciebie też, ale co z referatem?
-o kur**, zapomniałem
Koniec

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz